English Polski

Patroni Medialni:

Nasze plany

kierownik wyprawy: Mikołaj Łaniewski-Wołłk
terminy: 01.08-01.09.2007

Celem wyprawy jest region Gorna Matcza – grzbiet Turkiestański w górach Hissaro-Alaju na pograniczu Kirgistanu, Tadżykistanu i Uzbekistanu w Azji Centralnej.

Miejsce niedostępne! W skutek rozpadu ZSSR wytyczono w tym regionie granice. Grzbiet Turkiestański niegdyś popularny wśród turystów i alpinistów opustoszał. Granicę z Tadżykistanem poprowadzono samym grzbietem. Każdej wiosny do kotliny Fergańskiej przez góry przechodzili bojownicy Tadżyccy, by toczyć bój o islam, wojnę, której cele znali tylko oni sami. W górach zrobiło się niebezpiecznie. Nowo wytyczona na północy granica z Uzbekistanem przecięła wszystkie drogi dojazdowe. Przez wiele lat po prostu nie dało się tam dojechać. Teraz jest spokojniej. Niedawno wybudowano drogę.

Miejsce niezwykłe! Grzbiet Turkiestański zaczyna się na przedmieściach starożytnej Samarkandy i stopniowo ciągnąc się równoleżnikowo na długości 340 km wznosi się coraz wyżej. Na zachodnim krańcu w regionie Gorna Matcza osiąga wysokości powyżej 5000 m n.p.m. To góry nieprawdopodobnych skalno-lodowych ścian piku Skalistyj (5621 m n.p.m) i piku Piramidalnyj (5509 m n.p.m), jednych z najwyższych obok Patagonii granitowych turni. To kraina ogromnych lodowców i przedziwnych jałowcowych lasów w dolinach. To pogranicze kultur – ludów osiadłych Tadżyków-persów i koczowniczej Kirgizów-mongołów. Miejsce, które trzeba zobaczyć.

Mamy ambitne plany! Jak zawsze! To kolejna wyprawa w góry Azji. Wyprawa zmierza w teren zapomniany i trudno dostępny. Wszystko zacznie się od szaleńczej jazdy ogromną trójosiową ciężarówką – Ural – po bezdrożach Hissaro-Alaju. Podróż – znój omijania uzbeckich i tadżyckich enklaw, negocjacji z kolejnymi naczelnikami posterunków milicji, straży granicznej, wojska, lokalnymi watażkami i każdym, komu akurat przyjdzie do głowy nas zatrzymać. Na pewno się uda! Nie raz się udało! Ruszymy w góry. Pierwsze dni spędzimy na aklimatyzacji w regionie Karawszyn. Wejdziemy na łatwiejsze przełęcze. Później czekają nas dwa trudne trekkingi – zobaczymy najciekawsze szczyty w najwyższej części Turkiestańskiego grzbietu. Tysiące metrów podejścia i setki kilometrów, w upale, w skałach, na lodowcach. Będzie pięknie.

01-03.08przejazd Warszawa - Moskwa - Osz
03.08załatwianie formalności
04.08przejazd w góry do doliny Karawszyn – przejazd terenową ciężarówką, karawana osłów
05-10.08 aklimatyzacja: (i)dolina Dżiptik, (ii) dolina Karasu, (iii) wejście na przeł. Dżaupajskj (3810 n.p.m), (iv) dolina Dżaupaja i wejście na przeł Sred. Dżaupajskij (4340 n.p.m)
11-16.08 trekking: Karawszyn – przeł. Karasu (3720 n.p.m) – dol. Orto-Czaszma (2200 n.p.m) – przeł. Sołnecznyj (4540 n.p.m) – dol. Ak-suu – lodowiec Ak-suu – przeł. Aktobel (4390 n.p.m) – dol. Orto-Czaszma – przeł. Karasu (3720 n.p.m) – Karawszyn
17-22.08 trekking: Karawszyn – dol. Dżaupaja – przeł. Werch. Dżaupajskij (3800 n.p.m) – dol. Tamyngen – dol. Mynteke – lod. Mynteke przeł. Mynteke Już. (4180 n.p.m ) – dol. Dżiptik – przeł. Kiroksan (4470 n.p.m) – dol. Kszemysz – jez. Kara-Kul-Katta – dol. Kszemysz
23-30.08 region Batken
31.08-01.09 Przejazd Osz – Moskwa - Warszawa

Tą stronę dodano: 06.04.07 13:50:49
Ostatnio modyfikowano: 26.04.07 23:05:26



Page by Azorek